Floryści już robią elementy scenografii XXXV Wystawy Róż i Aranżacji Florystycznych
W Kutnie od wtorku 28 lipca 2009 r., odbywają się Międzynarodowe Warsztaty Florystyczne prowadzone przez Druvisa Ciritisa z Łotwy. Tematem tegorocznych warsztatów są elementy scenografii florystycznej, duże formy. Jak zwykle wejdą one w skład Wystawy Róż i Aranżacji Florystycznych. W tym roku wystawa ma tytuł Skarby Królowej. Jak widać robimy piękne wachlarze dla dam. - mówi Agnieszka Dąbrowska-Walczak pomysłodawczyni wystawy florystycznej. - Przyjechało do nas na warsztaty 14 pań: Halina Zaryczna, Sława Sznajder – Kuźnicka, Mira Kwaśniewska, Dorota Frejnik – Biesaga, Wiesława Świątkowska, Renata Sowińska, Barbara Łabędzka – Hanasz, Agnieszka Bogusz, Dorota Lubaszewska, Elżbieta Damięcka, Barbara Staszkiewicz, Cecylia Paszcza, Anna Nizińska i Inga Ciritis.
Jak się okazało w sali 26 KDK nie tylko na wystawie zobaczymy atrybuty królowej, ale i ...myszy. Czyżby to florystyczne nawiązanie do legendy o Królu Popielu?
W galerii zdjęć floryści po pracy kolacja 29 lipca 2009 i 30 lipca przy pracy.
tekst i zdjęcia Ola Rzadkiewicz
WARSZTATY FLORYSTYCZNE ZE STASEM ZUBOVEM Z ROSJI
W dniach 22 – 25 lipca 2007 w Kutnowskim Domu Kultury odbyły się warsztaty florystyczne prowadzone przez rosyjskiego mistrza florystyki z Moskwy – Stasa Zubova.
Do Kutna na warsztaty ze Stasem Zubovem przyjechały florystki z całej Polski: Anna Nizińska, Karolina Ładyżyńska, Magdalena Birula-Białynicka, Sława Sznajder-Kuźnicka, Mira Kwaśniewska, Agnieszka Krzymińska, Monika Bębenek, Weronika Paul, Marta Fijałkowska, Janina Kwapisz.
Tematem zajęć była Florystyka Ślubna oraz florystyczne ozdoby stroju. Część wykonanych w trakcie warsztatów prac uczestnicy pozostawiają w Kutnowskim Domu Kultury na wystawę z okazji XXXIII Święta Róży.
Organizatorzy: Kutnowski Dom Kultury, Stowarzyszenie Inżynierów i Techników Ogrodnictwa SITO, Klub Florystów Polskich.
Organizatorzy warsztatów pragną serdecznie podziękować Ogrodowi Botanicznemu Uniwersytetu Warszawskiego za hojność w postaci różnorodnego materiału roślinnego.
Zdjęcia Anny Nizińskiej z warsztatów florystycznych do obejrzenia w Galerii Zdjęć: Święto Róży 2007
22 stycznia 2007 r. zakończyły się w Kutnowskim Domu Kultury
MIĘDZYNARODOWE WARSZTATY FLORYSTYCZNE ze Stasem Zubovem - artystą z Moskwy, których organizatorem był Klub Florystów Polskich SiTo.
Na warsztaty przyjechało kilkanaście florystek z różnych stron Polski, aby od Wielkiego Mistrza, a zarazem bardzo ciepłego człowieka nauczyć się nowych form aranżacji przestrzeni. Tym

razem tematem warsztatów były kolaże.
Wkrótce na naszej stronie w galerii zdjęć, będziecie mogli zobaczyć piękne, a czasem pachnące prace z warsztatów.
Już dziś zapraszamy również mieszkańców regionu kutnowskiego na następny cykl warsztatów - w sierpniu br.
Organizatorzy dziękują sponsorom:
Hotelowi RONDO i Markowi Michalskiemu MAVEX.
Stanislav Zubov jest wybitnym florystą rosyjskim, członkiem Związku Dizajnerów Federacji Rosyjskiej oraz World Flower Art Interchange Amity Associate, więc nic dziwnego że . W 1992 r. Zubov idąc śladami założycielki szkoły (słynnej szwajcarskiej florystyki) Nikoli von Boletsky stał się czołowym, dyplomowanym instruktorem Międzynarodowej Moskiewskiej Szkoły Florystów Dizajnerów „NIKOL”. Zubov, główny instruktor Szkoły Florystycznej im S.Kaminskas’a, jest sławny nie tylko w Rosji, ale również w Południowej Korei, gdzie jego obecność osiągnęła rangę Gościa Honorowego. Od 1997 r. do 1999 r. organizował wiele indywidualnych pokazów na scenie florystycznej w Seulu. Dzięki swym nieprzeciętnym umiejętnością, niezwykłym uzdolnieniom pedagogicznym, uzyskał możliwość przekazywania swojej wiedzy uczniom na wyższym szczeblu edukacji florystycznej.
FLORYŚCI na Święcie Róży 2006
Podczas przygotowań do XXXII Wystawy Kwiatów i Roślin Ozdobnych "Teatr w płatkach róż" Święto Róży 2006 współpracują z Kutnowskim Domem Kultury floryści:
Janina Osińska, Magdalena Ciabaszewska-Ziułkiewicz, Marijus Gvildys, Anna Nizińska, Karolina Ładyżyńska, Magdalena Birula-Białynicka, Monika Kudłacz, Agnieszka Bogusz, Anna Przybył, Sławomira Sznajder-Kuźnicka, Sonata Valaitiene, Agnieszka Dąbrowska-Walczak, Katarzyna Fidura-Tratkiewicz, Iwona Gajewska, Barbara Łabędzka, Joanna Olszewska. Koordynator artystyczny wystawy: Marta Fijałkowska.
Marijus Gvildys od 5 do 7 września 2005 r. poprowadzi w Kutnowskim Domu Kultury warsztaty florystyczne, których głównym tematem będą bukiety ślubne i kompozycje kwiatowe. To będzie trzecie Święto Róży w Kutnie, które odwiedza ten młody litewski mistrz florystyki.
Marijus ukończył szkołę florystyczną w Wilnie, uczestniczył w wielu szkoleniach w Europie, sam wykłada florystykę w szkole w Kownie. Jest autorem książki o dekoracjach roślinnych, wielokrotnie prezentował swoje prace w czasopiśmie „Florystyka”. Instruktor i przyjaciel młodzieży kształcącej się w tym zawodzie, najbardziej odpowiada mu stylistyka skandynawska i szwajcarska (Peter Hess). W 80 procentach korzysta z natury, kierując się zmianami pór roku. Marijus lubi formy oszczędne, ale wypracowane, dużo uwagi poświęca misternym konstrukcjom, pamiętając aby nie „przytłoczyły” one kwiatów w aranżacji. Ma swoiste spojrzenie na materiał roślinny, dostrzega piękno w rzeczach prostych - dlatego często sięga po chwasty, kwiaty przekwitnięte, nasienniki itp. Uczestniczył w warsztatach we Włoszech, a w tym roku w Kanadzie (tzw. Landartach). Reprezentował tam Litwę.
Marijus z dużym wyczuciem potrafi wpisać swoją aranżację florystyczną w pejzaż, posługuje się przy tym pniami drzew, kamieniami tak jak kwiatami w bukiecie.
Źródło: Gazeta Różana- Święto Róży 2006
Florystyka jest sztuką ...
Rozmowa z Anną Nizińską - Prezesem Klubu Florystów Polskich SITO
Artur Fryz: Jak zdefiniowałaby Pani, nie dla każdego dzisiaj jasne, pojęcie, jakim jest florystyka?
Anna Nizińska: W polskim ujęciu encyklopedycznym florystyka to znajomość świata roślinnego, botanika, systematyka, roślinoznawstwo itp., a florysta to ten, co się na tym wszystkim zna. Czynimy próby jako SITO, żeby to słowo wprowadzić do Słownika Języka Polskiego w zupełnie innym znaczeniu.
Na świecie bowiem florystyka to sposób na artystyczne „podawanie” kwiatów, aranżacje wnętrz roślinami, umiejętne postępowanie z materiałem roślinnym i przedłużanie trwałości roślin ciętych oraz pielęgnacja doniczkowych. W zakres działań florysty wchodzą aranżacje różnych wnętrz: salonów, biur, kościołów, mieszkań, balkonów i tarasów, a także wszelkie wyroby florystyczne obecne podczas ślubów, pogrzebów, chrzcin, imienin, jubileuszy itp. I to jest dla mnie właściwa definicja florystyki.
Do wyżej wymienionych działań dochodzą działania typu „landart” w plenerze: w skali mikro- kilka osób lub grupa warsztatowa albo makro- na przykład ostatnio w lipcu w Kanadzie grupa międzynarodowa, po jednym floryście z każdego zaproszonego kraju. W Kanadzie był zaprzyjaźniony z SITO i kutnowskim Świętem Róży Marijus Gvildys z Litwy. Osoby te zapoznawane są z atrakcyjnym terenem typu las, park i tam wybierają sobie miejsce i sposób wykonania w nim specyficznej aranżacji, przy czym używają do tego celu innych elementów niż florystyka we wnętrzu. To już nie są kwiaty czy owoce, ale pnie drzew, kamienie, mchy itp. Widziałam to tylko na zdjęciach, ale wrażenie jest imponujące. Taka aranżacja zostaje na stałe w plenerze, idealnie się w niego wpisując.
A wracając na ziemię przykro, że nie ma „florystyki” w słowniku, ani też zarejestrowanego zawodu florysty. Jest za to w wykazie zawodów wolnych Ministerstwa Kultury i Sztuki. Nie ma niestety państwowych szkół średnich florystycznych z maturą i zawodem - florysta.
Jeżeli chodzi o moje podejście do zagadnień florystycznych to zawsze było dość konserwatywne – ja jestem za „złotym środkiem” (w życiu też nie lubię zbyt dużych wychyleń od tzw. normy). Z pewnością florystyka różni się od „bukieciarstwa”, którego ja uczyłam się na kursie SITO w 1979. Nas uczono wykonywać wyroby florystyczne i dekorować wnętrza – to niewątpliwie było dobre, ale rzemiosło. Teraz florystyka to ambitna sztuka. (W tej chwili trwa eksperyment: dwuletnie studium policealne florystyczne w Rokietnicy pod Poznaniem, gdzie realizowany jest program autorski we współpracy z Akademią Sztuk Pięknych (także stamtąd część wykładowców).
Zaczęto więc stawiać tym aranżacjom roślinnym, czy raczej formom przestrzennym inne zadania, tzn. takie jak sztuce współczesnej. A więc chodzi o to, by zatrzymać uwagę widza, nawet za cenę zniesmaczenia. Niekoniecznie praca musi mieć walory estetyczne, dla osoby o średnim przygotowaniu do odbioru. To nie musi być ŁADNE, ale ma być ZAUWAŻONE. To kryterium czasami pozostaje w konflikcie z innymi założeniami. Florysta ma za zadanie (to ten archaizm) przedłużyć życie roślinom, a dziś nie jest to już dla niego tak obligatoryjne, jak dawniej.
Jestem za normalnością i za tym, żeby w bukiecie były kwiaty, a dopiero przy nich – pomysł. Czasami pomysłowość twórcy dotycząca kompozycji przerasta same kwiaty. Widziałam też kompozycje bez wody, gdzie polecono mi podziwiać proces umierania roślin, taki happening. Był też trend destrukcyjny - celowe niszczenie elementów roślinnych, miażdżenie, okorowywanie, łamanie itp. Na szczęście taki chory trend trwał krótko.
Jestem za wykorzystaniem florystyki w celu upiększania i umilania życia ludziom. Dla niektórych jest to połączenie sztuki ze sportem, istnieje w tym środowisku silna rywalizacja, szczególnie teraz, kiedy Polska jest w Europie.
AF: Od kilku lat uczestniczy Pani w tworzeniu wystawy eksponowanej podczas kutnowskiego Święta Róży. Charakter wystawy zmienił się znacznie w ostatnich latach. Jaka będzie wg Pani jej przyszłość?
Anna Nizińska: Święto Róży to dla mnie jest rzeczywiście Święto, szczególnie że bardzo kocham róże, a one mnie chyba też. Zwłaszcza w Kutnie. Układałam także tysiące róż w Starej Pomarańczarni przez kilka lat (dwa lata temu ustały wystawy). Tam poznałam Teresę Mosingiewicz i Agnieszkę Dąbrowską-Walczak – i tak się to zaczęło. Wystawa - jak powiedziałam - jest świętem tych kwiatów, ekipa w KDK zawsze umiała sprawić, że tę wystawę odczuwałam bardzo pozytywnie. Nie chciałabym, żeby mi jej zabrakło… Początkowo byłam sama: ja i róże. Układałam cały dzień, noc i kawałek dnia. Teraz mam wsparcie znakomitych osób z branży, a przy tym ludzi, którzy na moje i Agnieszki zaproszenie chcą przyjeżdżać.
Wystawa więc zyskała na atrakcyjności, pojawiły się tematy, konkursy, nie tylko dla hodowców. To bardzo dobrze, młodzież ma co prezentować – nosi te kwiaty w ręku, na głowie… Jakim szokiem był pokaz mody ślubnej na schodach! Czyli chyba tworzymy nową wartość, to już nie są tylko róże hodowców (autorów nowych i starych odmian), ale też kreatorów florystycznych. Tak też chyba będzie wyglądać przyszłość wystawy. Szczęściem jest uczynienie Święta Róży – świętem miasta.
Źródło: Gazeta Różana- Święto Róży 2006
Współpracują z nami Floryści:
Marijus Gvildys - Kowno/Litwa
Anna Nizińska – Warszawa
Marek Melerski – Warszawa
Jadwiga Brzozowska – Otwock
Monika Remboch – Otwock
Agnieszka Bogusz - Kraków
Mariola Miklaszewska – Warszawa
Elżbieta Rostek – Warszawa
Karolina Ładyżyńska - Warszawa
Janina Kwapisz – Łódź
Mira Kwaśniewska - Szczecin
Agnieszka Krzymińska - Poznań
Magdalena Wlodarczyk – Szybowska – Kraków
Kasia Fidura – Tratkiewicz – Warszawa
Iwona Gajewska – Warszawa
Jola Krysiak – Warszawa
Sława Sznajder-Kuźnicka - Warszawa
Ewa Taczanowska - Skierniewice
Magdalena Birula-Białynicka - Warszawa
Monika Bębenek -
Weronika Paul - Poznań
Halina Melerska - Warszawa
od 2008 Druvis Ciritis- Łotwa
Edyta Swędrak - Częstochowa
oraz
Klub Florystów Polskich SITO
Biuro Kwiatowe Holandia
Czasopisma: „ Nasz dom i ogród -Flora”, Bukiety, Rośliny Ozdobne, Florum, Mój piękny Ogród".